
Niepokalane Serce
Maryi jest drogą
"Tak Bóg dał nam znak, właśnie w XX wieku. W naszym
racjonalizmie i wobec powstających dyktatur On wskazuje nam pokorę
Matki, która ukazuje się małym dzieciom i mówi im to, co istotne:
wiara, nadzieja, miłość, pokuta. Można powiedzieć, że ludzie tutaj
odnajdują okno. Widziałem w Fatimie, jak setki tysięcy ludzi
dzięki temu, co Maryja przekazała małym dzieciom, w pewnym sensie
odzyskują wzrok umożliwiający dojrzenie Boga w tym świecie z jego
wszystkimi ograniczeniami i całym jego zamknięciem.".
Benedykt XVI
Wiele już powiedziano i napisano o Fatimie, mija bowiem
95 lat od chwili, gdy Matka Boża Różańcowa objawiła się trojgu
dzieciom w Cova da Iria w 1917 r., i trwa czwarty rok Wielkiej
Nowenny Fatimskiej. Należy dziś jednak postawić pytania dotyczące
przesłania fatimskiego: co ono zawiera i czy dziś jeszcze warto do
niego powracać? Liczne publikacje, które aktualnie się ukazują,
wskazują na konieczność tego rodzaju pytań. Bowiem celem spotkań
fatimskich pastuszków z Matką Bożą nie było wywoływanie sensacji
czy też przekazywanie sekretów, które mają jedynie koncentrować
naszą uwagę na niekończących się przypuszczeniach, a nawet
oskarżeniach kierowanych pod adresem Kościoła. Tak było m.in. z
trzecią częścią fatimskiej tajemnicy, kiedy jej ujawniona treść w
2000 r. nie pokryła się z ludzkimi oczekiwaniami i domniemaniami.
Świat dalej skupia się na kwestiach drugorzędnych, a nie dostrzega
tego, co najważniejsze.
Ratunek dla dusz
Jak wiadomo, 13 maja 1930 r. Kościół oficjalnie potwierdził
wiarygodność objawień Matki Bożej, w Cova da Iria w roku 1917. Za
przyczyną błogosławionego dziś Jana Pawła II świat na nowo zwrócił
się ku Fatimie. Ojciec Święty bardzo wyraźnie bowiem - po zamachu
13 maja 1981 r. - wskazał nam na orędzie Maryi z Fatimy,
nawiązując tym do swoich poprzedników, zarówno Piusa XII, jak i
Pawła VI. Przypomniał światu i Kościołowi fatimskie orędzie oraz
podkreślił, iż posiada ono nie tylko "ewangeliczną wymowę", ale
również zobowiązujący charakter. W homilii wygłoszonej w Fatimie
13 maja 1982 r. Papież jasno to wytłumaczył: "Wołanie zawarte w
orędziu Maryi z Fatimy jest tak głęboko zakorzenione w Ewangelii i
w całej Tradycji, że Kościół czuje, iż orędzie to nakłada na niego
obowiązek wysłuchania go".
Fatima to nie przesłanie mające na celu zaspokojenie ludzkiej
ciekawości o przyszłe losy świata, lecz wezwanie, wskazanie drogi,
co należy uczynić, by ratować świat przed złem, by ratować dusze
przed piekłem. Sama Maryja mówi o tym w sposób niebudzący żadnych
wątpliwości. Przypomina również o tym Benedykt XVI: "W przesłaniu
z Fatimy należy rozróżnić dwie rzeczy: jedna to konkretne
wydarzenie, które przedstawione jest w formie wizjonerskiej, druga
to leżąca u podstaw umiejętność wyjaśniania znaków, o którą tak
naprawdę chodzi. Celem posłania nie było zaspokajanie ciekawości.
Wtedy trzeba by było opublikować tekst o wiele wcześniej. Nie,
chodzi o to, aby zapowiedzieć krytyczny punkt, krytyczny moment
historii: mianowicie całą moc zła, która wykrystalizowała się w XX
wieku w postaci dyktatur i, na inny sposób, działa także dzisiaj.
Chodziło o odpowiedź na te wyzwania. A odpowiedź ta nie polega na
wielkich politycznych akcjach, lecz ostatecznie może przyjść tylko
z przemienionych serc - przez wiarę, nadzieję, miłość i pokutę".
Zauważmy, iż po 95 latach od dnia, w którym Niebo otworzyło się
nad Fatimą i Matka Boża ukazała swoje Niepokalane Serce, dalej
koncentrujemy się na sensacjach i okolicznościach dotyczących
Fatimy, a pomijamy to, co najważniejsze: PROŚBĘ BOGA PRZEKAZANĄ
PRZEZ MARYJĘ! Czy dziś, gdy myślimy o orędziu Matki Bożej, Fatima
jest dla nas wezwaniem do podjęcia nabożeństwa do Niepokalanego
Serca Maryi? Maryja, ukazując dzieciom piekło, do którego trafiają
dusze biednych grzeszników, mówi, iż Bóg dla ratowania ludzi
pragnie ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego
Serca. Nabożeństwo to wyraża się w akcie poświęcenia oraz
wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty
miesiąca. Oczywiście nie możemy tu pominąć wezwania do nawrócenia
i pokuty czy też do codziennej modlitwy różańcowej. Jednak
wezwanie to jest jedynie swego rodzaju wstępem, wprowadzeniem do
nabożeństwa, przez które ma odmienić się oblicze całego świata!
Można odnieść wrażenie, że dla wielu osób takie spojrzenie na
Fatimę jest zupełnie nieznane. Ksiądz kardynał Joseph Ratzinger we
wprowadzeniu do trzeciej części tajemnicy fatimskiej w 2000 roku
napisał: "By ratować dusze przed piekłem, wskazany zostaje - ku
zaskoczeniu ludzi anglosaskiego i niemieckiego kręgu kulturowego -
kult Niepokalanego Serca Maryi". Czy tak właśnie postrzegamy
fatimskie orędzie, gdy zasadniczy akcent zdaje się być położony na
13. dzień miesiąca od maja do października? A co więcej, czy
nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi jest praktykowane zgodnie
z orędziem, czy też czasem nie ma w nim zbyt wiele naszej ludzkiej
inwencji?
Cztery warunki
Prośba Matki Bożej dotyczy: spowiedzi, Komunii św., Różańca i
15-minutowej medytacji, a wszystko to w intencji wynagradzającej
Jej Niepokalanemu Sercu. Warunki proste, ale czy rzeczywiście są
wypełniane? Jeśli prośba dotyczy czterech warunków, to wszystkie
cztery należy spełnić, a nie jedynie dowolnie wybrane. Jeśli jest
mowa o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi, to
tylko taka intencja winna nam przyświecać w trakcie nabożeństwa
pierwszych sobót. Matka Boża prosi, by Jej towarzyszyć przez 15
minut, rozmyślając o tajemnicach różańcowych, zatem nie
zapominajmy o chwili medytacji, której temat jest jasno
sprecyzowany i nie ma tu dowolności. Maryja prosi ponadto nie
tylko o medytację, ale również o Różaniec; zwróćmy więc uwagę na
to, by nie utożsamiać rozważań w czasie tej modlitwy z medytacją o
tajemnicach różańcowych. Ta chwila medytacji, niezależna od
modlitwy różańcowej, jest niezmiernie istotna i stanowi wielkie
wyzwanie dla każdego z nas.
Ojciec Święty Benedykt XVI przypomina: "Człowiek może rozpętać
cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać... W Piśmie
Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić
miasto ludzkie, i to samo czyni tutaj, w Fatimie, kiedy pyta: Czy
chcecie ofiarować się Bogu, by znosić wszelkie cierpienia, które
On zechce na was zesłać w akcie zadośćuczynienia za grzechy, przez
które jest obrażany, i jako błaganie o nawrócenie grzeszników?".
"Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym
nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje
wskazówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy
siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary.
Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka
Boża udzieliła dzieciom".
Słowa te obiegły świat i są nam wszystkim dobrze znane. Wielu
przypomniało sobie wówczas o poświęceniu świata i Rosji
Niepokalanemu Sercu, którego miał dokonać Papież w kolegialnej
jedności z wszystkimi biskupami świata. I choć akt ten został
dopełniony 25 marca 1984 r., co potwierdziła nieżyjąca już dziś
Siostra Łucja, to przytaczane są przeróżne argumenty, jak np. to,
że do dzisiaj Rosja się nie nawróciła. Dlaczego jednak nie zauważa
się, iż Matka Boża prosi o poświęcenie świata i Rosji
Niepokalanemu Sercu, ale też i o wynagrodzenie w pierwsze soboty?
Oczekujemy cudu przemiany, żądamy kolejnych aktów poświęcenia, a
nie czynimy z podobną determinacją tego, o co Matka Boża prosiła w
tym samym zdaniu. Przypominał o tym bardzo mocno ks. bp Stanisław
Czajka z racji poświęcenia się Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w
1946 r.: "Sama Matka Najświętsza wyraziła życzenie w Fatimie, aby
poświęcono świat Jej Niepokalanemu Sercu. Ale jednym i tym samym
zdaniem wyraziła także życzenie o Komunię św. wynagradzającą w
pierwsze soboty miesiąca".
Zadanie do wypełnienia
Fatima do dziś jest jednocześnie i aktualna, i niewypełniona, gdyż
do dziś nie ma powszechnej praktyki nabożeństwa pierwszych sobót
miesiąca. Należy o tym przypomnieć Polakom, którzy wciąż szukają
różnych dróg, by ratować Ojczyznę. W 1946 r. na Jasnej Górze
Polska wybrała "fatimską drogę", ale jak wówczas zaakcentowano, że
nie może to być tylko jednorazowy, choćby najbardziej uroczysty
akt poświęcenia. Najlepiej będzie, jeśli w naszą codzienność na
stałe wprowadzimy "to, co Maryja sama sobie w słynnych
objawieniach w Fatimie życzyła", a życzyła sobie wynagrodzenia w
pierwsze soboty miesiąca.
Fatima wzywa do poświęcenia i nabożeństwa wynagradzającego w
pierwsze soboty. Czy jest aktualna, czy warto do niej powracać? -
odpowiedź twierdząca nie budzi żadnych wątpliwości. Niech 95.
rocznica objawień zmobilizuje nas do tego, byśmy przez nasze
zaangażowanie, np. w dzieło Wielkiej Nowenny Fatimskiej, stworzyli
prawdziwą Rodzinę Niepokalanego Serca, wynagradzającą za grzechy w
pierwsze soboty. Wówczas nadejdzie czas triumfu Niepokalanego
Serca!